- seksguru.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Mój mąż jest uzależniony od pornografii - co mam zrobić?
Mój mąż jest uzależniony od pornografii - co mam zrobić?
Jestem mężatką od 6 lat, mam troje dzieci. Mój wiek to 34 l., a męża 32 l. Mój problem polega na tym, że mój mąż ogląda treści pornograficzne w internecie, a co się z tym również łączy - masturbuje się.
Nasze pożycie małżeńskie nie jest od jakichś dwóch lat w porządku. Seks uprawiamy średnio dwa razy w tygodniu, a i tak jest mąż nie jest zadowolony. Prawdą jest, że nie mam ochoty na seks z mężem, bo czuję do niego obrzydzenie przez to, że oglądając treści pornograficzne i zaczyna przenosić je do naszej sypialni. Jakiś czas się na to godziłam, żeby urozmaicić nasze współżycie seksualne, ale on chce coraz więcej i więcej, a ja na niektóre rzeczy po prostu nie mam ochoty. Mąż tego nie rozumie, obwinia mnie, że to moja wina, bo jestem oziębła i nie widzi nic złego w tym, że ma problemy z wytryskiem podczas normalnego seksu (zawsze musimy zakończyć ręką).
Nie stanowi również dla niego problemu to, że jest mi po prostu przykro, że nie uczestniczy w żaden sposób w życiu rodzinnym, ale przed komputerem potrafi siedzieć godzinami. Po kolejnej kłótni na ten temat stwierdził, że jest dorosły i będzie robić co chce.
Pragnę też dodać, że mąż masturbuje się od wielu lat, jeszcze przed naszym ślubem. Treści pornografii są sado-masochistyczne i tego również oczekuje ode mnie. Myślę o odejściu od męża, bo tracę nadzieję, że kiedykolwiek będzie jeszcze normalnie.
Proszę o pomoc. Czy mąż jest już uzależniony? Czy mogę jeszcze coś zrobić, żeby mu pomóc?Czy jeżeli mąż nie podejmie leczenia jest jakaś szansa, że to samo przejdzie? I pytanie najważniejsze jak dla mnie: czy jestem winna zaistniałej sytuacji?
Serdecznie dziękuję.
Witam!
Sytuacja, którą Pani opisuje jest rzeczywiście niepokojąca. Opisane przez Panią zachowania męża mogą wskazywać na uzależnienie, jednak aby to zdiagnozować konieczna jest wizyta u specjalisty, np. seksuologa. Jeżeli pornografia przekłada się na relacje w rodzinie, współżycie między Wami, a mąż nie jest w stanie bez niej funkcjonować, to można mówić już o uzależnieniu.
Również niepokojący jest sposób osiągania wytrysku przez męża, ponieważ na podstawie Pani listu można wnioskować, że mąż ma problemy w osiąganiu wytrysku w kontakcie z osobą, tj. Panią. Być może nadmierne oglądanie pornografii, a także masturbowanie się spowodowało u niego schemat, że tylko i wyłącznie w takich sytuacjach jest w stanie zaspokoić się.
Warto, abyście rozważyli terapię tym bardziej jeżeli wpływa to na relacje między Wami. Proszę również się nie obwiniać za sytuację, którą Pani opisuje, tym bardziej jeżeli jest Pani gotowa pomóc mężowi i ratować związek. Naturalne są Pani reakcje na powstałą sytuację. Proponowałabym, aby wytłumaczyła Pani mężowi swoje stanowisko i poprosiła go o wspólną wizytę u psychologa/seksuologa.
Nawet przy pomocy tego portalu znajdzie Pani seksuologa w swoim mieście.
Pozdrawiam i trzymam kciuki







Moze sproboje pani przeczytac mezowi moja historie moze wtedy zrozumie do czego to MOZE doprowadzic :)
ja jestem uzależniony od pornografii , walczę z nią od 2 lat / jak na razie skutecznie/ i zostanę seksoholikiem na cale swoje życie tak samo jak to jest alkoholikami itp. uzależnieniami
pornografia wypacza umysł człowieka i zezwierzęca go, ponieważ tylko zwierze "musi " ponieważ jest tak stworzone , a człowiek do seksu potrzebuje nie tylko chęci lecz również atmosfery,miłości/chyba ze ktoś trafi na tzw, jednorazowy szybki numerek z nieznajomym-nieznajoma./oraz partnera który w danej chwili ma również taka potrzebę.
dlaczego napisałem powyżej ze pornografia wypacza umysł, a przeczytajcie ta historie to zrozumiecie.
Zaczolem zaglądać na strony pornograficzne gdy tylko w Polsce ,pojawił się ogólnodostępny internet,przez kilka lat nie zauważałem ze zaczynam utożsamiać się z tego typem rozrywki, jak napisał ktoś wyżej, :”żona przestała mnie seksualnie interesować , zaczęły się spotkania z prostytutkami,zdrady na każdym kroku itd. „ sex przestał być dodatkiem do życia a ale życie stało się dodatkiem do sexu, w miarę gdy zagłębiałem się w to coraz bardziej i bardziej , doszło do tego ze zaczelem oglądać filmy z innymi rodzajami seksualnych wybryków, np transy itp, oczywiście po kilku filmach ziarnko zostało zasiane i zaczynało kiełkować , po jakimś czasie spróbowałem tego w sexie realnym a ze mieszkam w Hiszpanii nie było z tym najmniejszego problemu/ do dziś czuje do siebie obrzydzenie/, ale tu jeszcze nie widziałem problemu,dopiero gdy pewnego dnia spojrzałem na WLASNA 15 letnia CORKE nie jak tatuś lecz jako mężczyzna i miałem na jej widok chore myśli,wtedy dotarło do mnie ze jestem chory a ta choroba to właśnie uzależnienie od pornografii. było tylko jedno wyjście wyprowadzić się z domu zdać się na laskę małżonki której wszystko opowiedziałem oraz na to ze mi wybaczy kiedys moje wybryki , i zaczelem się leczyć / moja kochana żona przez rok nie odzywała się do mnie , ale pól roku temu wróciłem do domu, teraz żadnej erotyki w necie, i 2 razy w tygodniu jestem na spotkaniu z osobami które maja podobne problemy jak Ja /a jest ich naprawdę sporo/
Trosze mi wybaczyć ze uraczyłem pania taka historia , ale czasem pisze swój przykład jako przestrogę dla innych,zaraz odezwa się osoby które napiszą "Mnie to nie grozi"...... wtedy tylko się uśmiechnę i napisze ze każdy kto tak myśli jest potencjalna ofiara tego nałogu już w tej chwili
jeśli kogoś zdenerwuje swoja ortografia czy składnią to z góry przepraszam , nie jestem asem na tym polu walki :)
oraz pamiętajcie ze to przytrafiło się mnie i nie koniecznie musi spotkać również kogoś innego.
Pozdrawiam i życzę pociechy z sexu każdemu kto ma zdrowe podejście do tego
Dzis zaczelam zglebiac informacje na temat uzaleznienia od pornografii. Czytam wszystko z przerazeniem. Moj facet jest od tego uzalezniony. Z poczatku moje reakcje na te filmy to byly krzyki, placze i inne bardzo emocjonalne wybuchy. Nie jestem w stanie go niekontrolowac, to juz utkwilo i we mnie, bo wiem ze wciaz to robi i bedzie robil, do poki z tym czegos nie zrobimy. Wczoraj po razpierwszy przyznal, ze ma z tym problem i nie potrafi sobie z tym poradzic, prosil mnie o pomoc. Dla mnie samo to przyznanie sie i prosba o pomoc jest jakims krokiem, mam tez nadzieje ze ta chec jest szczera. W sypialni nie doszlo jeszcze do wprowadzania scenek z filmikow, wlasciwie nigdy o to mnie nie prosil. Choc po tez pewnie kwestia czasu. Nie wiem od jak dawna jest uzalezniony, przylapuje go na tym od dwoch lat. Kiedys bylam na niego wsciekla, moja samoocena spadala na dno. Ale dzis widze, ze ten problem jest o wiele bardziej zlozony. Wiem juz, ze to nie wina mojego ciala, tego ze go nie pociagam, bo pociagam mimo wszystko, mozna to zauwazyc, ale sam tez mi to mowi (choc juz sama nie wiem czy mozna wierzyc komus, kto jest uzalezniony). Mieszkamy za granica, on duzo pracuje, robi wiele nadgodzin, wizyta u lekarza bedzie wprost niemozliwa, bardzo ciezko u niego z urlopem. ALe to juz inna jest historia. Jak ja SAMA moge mu w tym pomoc? Chce poszukac grupy wsparnia w internecie, ale co ja moge z tym zrobic? Jak przeprowadzac takie terapie? Czytalam, ze modlitwa do Boga moze pomoc, problem w tym ze narzeczony jest niewierzacy - ja tak, ze swojej strony na pewno moge obeicac, ze modlic sie bede w tej intencji. Nie jestem psychologiem, ale potrzebujemy pomocy, bo to rujnuje nasze zycie...
Jej czytając historie powyżej to jak bym moją tu pisał. Mój partner też jest uzależniony od pornografii, sam nawet już to przyznał. Nie wiem co mam robić jak mu pomóc, bo wiem o tym problemie chyba od roku. Partner obiecał mi że więcej nie będzie, ale pomimo to filmy pornograficzne ogląda w internecie. Czy ja mam go kontrolować, sprawdzać, ograniczać dostęp do internetu, czy ma mi sie ze wszystkiego tłumaczyć? chciał bym mu pomóc, ale jednocześnie zaczynam myśleć o naszej przyszłości która przez to jest zamazana. Obawiam się czy nasze życie już tak na zawsze będzie wyglądało! Czy ja tego chce. Czy można Kochać i poddawać się cierpieniu.
Dodaj nowy komentarz