Czy można się uzależnić od masturbacji?
Witam! Mam 22 lata. Od kilku lat się masturbuję. Od kiedy zacząłem to robić, prawie nigdy nie robiłem tego więcej niż 1 raz dziennie. Teraz nie rooę tego regularnie (np. dwa dni, a potem przerwa dzień lub dwa), a kiedy robię to max 1 raz dziennie. Chciałbym wiedzieć czy jestem uzależniony, czy wszystko jest ok? Masturbuję się tylko jak odczuwam pożądanie. Boje się, że popadnę w nałóg albo że już w nim tkwię i że seks z partnerką nie bedzie mi sprawiał przyjemności (na razie jednak nie czułem nic zlego). Proszę o poradę, z góry państwu bardzo dziekuję. Chciałbym jeszcze dodać, że po fakcie czuję się lekko zdołowany. Czy to poważne?
Wracając do sprawy uzależnienia. Uzależnienie moglibyśmy stwierdzić, gdy uznałby Pan, że nie jest w stanie powstrzymać się od masturbacji, zrezygnowałby Pan z normalnego stosunku seksualnego uznając go za mniej atrakcyjny i to źle odbiło się na Pana związku, źle znosiłby Pan okres "abstynencji" i rozładowywałby Pan w ten sposób zwykły stres (np. związany z problemami na uczelni). Sama częstotliwość jest zazwyczaj dostosowana do popędu, a nie odzwierciedla uzależnienie.
- Zaloguj się lub utwórz konto aby dodać komentarz















Komentarze
Masturbacja to bagno, mówiąc delikatnie. Nie bierzcie się za nią, bo pociągnie na dno. A Ty zapomnij o jakimkolwiek związku z kobietą. Robię to bardzo długo, najpierw raz dziennie, później w szczytowym okresie było kilka razy na dzień-codziennie, niekiedy bez żadnego pożądania, chodziło tylko o rozładowanie napięcia seksualnego jak u zwierzęcia.
Po fakcie człowiekowi zazwyczaj nic się nie chce, traci niekiedy ochotę do zrobienia czegokolwiek. Nie chce wyjść się na ulice, nie mówiąc już o poznaniu jakiejś fajnej dziewczyny. Rozładowując się w ten sposób pozbywamy się naturalnej potrzeby tworzenia związków intymnych z osoba płci przeciwnej, potrzeby uwodzenia i bycia uwodzonym.
Myślę, że onanizm, podobnie jak alkoholizm czy narkomania, to choroba i nałóg. Jestem pełen uznania i szacunku dla Tych, którzy z niego wyszli lub w dalszym ciągu z tym walczą.
PS. Masturbacja nie jest żadnym alternatywnym sposobem radzenia sobie z napięciem seksualnym, masturbacja jest "sposobem" na nieradzenie sobie z tym napięciem. Masturbacja to niepanowanie nad własną cielesnością, a lekarze specjaliści udzielają tylko książkowych, gotowych porad w tej dziedzinie, natomiast każdy przypadek jest indywidualny i ma się nijak do rzeczywistości.
A jak się uzależnić od masturbacji?