10

Co robić, gdy nie mam ochoty na seks z partnerką, którą kocham?

dudek20:

Mam 21 lat, jestem mężczyzną. Od ponad roku jestem w związku z kobietą i cierpię na poważny problem. Chodzi o moją niechęć do uprawiania seksu z moją dziewczyną mimo tego, że ją bardzo kocham. Na samym początku naszego związku, czułem się tak "naładowany", że mogłem to robić z nią kilka razy dziennie. Po jakimś czasie, kiedy emocje już nieco opadły i hormony przestały pracować tak intensywnie, nasze życie łóżkowe nie dawało mi już takiej satysfakcji i zacząłem rozglądać się za innymi kobietami.

Niestety mój problem polega na tym, że (wybaczcie mi, proszę, brak skromności, ale jak ma być szczegółowo, to szczegółowo) jestem bardzo przystojnym mężczyzną, którym interesuje się wiele kobiet, gdyż wielokrotnie dostawałem takie sygnały, a moja partnerka krótko mówiąc - nie należy do najpiękniejszych dziewczyn. Kiedy zaczynaliśmy być ze sobą, oczywiście sam dokonałem takiego wyboru. Kochałem ją tak bardzo, że jej "braki" w atrakcyjności nie odgrywały dla mnie aż tak istotnej roli. Niestety taka sytuacja utrzymywała się do czasu.

Jak wspominałem wcześniej moje zainteresowanie nią spadło, zacząłem nawet często myśleć o tym, by ją po prostu zdradzić. Ostatecznie dałem sobie niedawno z tym na wstrzymanie. Stwierdziłem, że moja miłość do niej jest silniejsza od pociągu do wszystkich innych atrakcyjnych kobiet, które mogłem mieć.

Dziś nadal jesteśmy (prawie) szczęśliwą parą: świetnie się ze sobą dogadujemy, możemy rozmawiać ze sobą godzinami i spędzać razem czas w ogóle się nie nudząc, lecz problem leży tylko w sprawach łóżkowych. Sądziłem, że kiedy w końcu przestanę myśleć o innych kobietach i skończę z nimi flirtować raz na zawsze, nasze dawne życie łóżkowe powróci do normy. Tak się niestety nie dzieje.

Jestem zdrowym mężczyzną i mam ochotę na seks wiele razy w ciągu dnia, lecz kiedy mam to zrobić ze swoją partnerką po prostu nagle moje podniecenie spada prawie do zera! Zdarza się czasem, że w ciągu dnia kiedy ze sobą rozmawiamy lub jesteśmy blisko siebie mam na nią ochotę, lecz z reguły wtedy warunki nie sprzyjają uprawianiu seksu, a każdy romantyczny wieczór zaaranżowany przez nią musimy kończyć, gdyż nie mam kompletnie ochoty na stosunek z nią.

Próbowałem także już wielokrotnie prób "nastawienia się" na stosunek fizyczny z nią. Mówiłem sobie po cichu, że mam na nią ochotę, że chcę uprawiać z nią seks, ale to nie pomagało. Problem, by nie istniał gdyby ona nie była tak cudowną osobą, którą kocham i dla której jestem w stanie poświęcić wszystko, łącznie z seksem z atrakcyjnymi kobietami. Jestem na siebie wściekły, ale jestem także zdeterminowany, by walczyć o tę miłość, lecz czy biologię/psychologię można pokonać? Powoli tracę nadzieję...

Bardzo proszę Was o jak najszybszą pomoc, gdyż chcę by nasz związek był poukładany we wszystkich sferach życia, a cierpliwości do tego zaczyna brakować powoli i jej i mi.

Czekam na odpowiedź, Krzysztof.

Odpowiedzi - Co robić, gdy nie mam ochoty na seks z partnerką, którą kocham?
Odpowiedź eksperta Psycholog Arleta Balcerek


Witam!

Uczucia i emocje w trakcie trwania związku zmieniają się. W początkowej fazie, kiedy człowiek jest zakochany, faktycznie górę biorą hormony. Para ma potrzebę ciągłego przebywania ze sobą oraz pieczętowania swojej miłości aktem seksualnym. Jednak z czasem na miejsce szalonego zakochania wkracza miłość dojrzała, która charakteryzuje się silnym przywiązaniem do partnera i obniżeniem potrzeb seksualnych.

Nie oznacza to, że nie będzie Pan odczuwał pożądania seksualnego względem innych, bardziej atrakcyjnych kobiet. Miłość może, ale nie musi wiązać się z pożądaniem. Jeśli jednak odczuwacie Państwo dyskomfort związany z ograniczeniem liczby stosunków, to warto wspólnie udać się do seksuologa, ewentualnie psychologa. Pozwoli to poznać podłoże problemu i dać Państwu możliwość rozwiązania go wspólnie.

Pozdrawiam

Zadaj pytanie ekspertowi
Potret użytkownika anonimowego

kolego niestety to jest normalne u nas facetow:(ja mam 24 lata i jestem w zwiazku od 3 lat ...niestety pociagaja mnie inne kobiety a moja dziewczyna nie...potrafie myslec o sexsie kilka razy dziennie ale jak moja dziewczyna zaczyna mnie calowac to kompletnie odchodzi mi ochota na sex...to jest powazny problem i borykam sie z nim juz od jakiegos czasu.rozmawiajac z innymi uslyszalem ze to jest naturalne..poprostu brakuje nam nowych wrazen i to jest naturalne...najgorsze jest to ze zaczynaja puszczac wszelkie zachamowania -ogladam sie za innymi w jej obecnosci,uprawiajac z nia sex zdaza mi sie myslec o kims innym...chcial bym zeby to sie skonczylo, zeby wrocilo to uczucie co dawniej...niestety takich nas stworzyla natura i nic na to nie poradzimy:(kocham moja dziewczyne i dlatego pewnie zostaniemy razem ale to nie rozwiazuje mojego problemu...pozdrawiam

Potret użytkownika anonimowego

Ja też mam 24 lata i również jestem w związku już 3 lata. Niestety nie mam dla Ciebie dobrych wiadomości. Z moich obserwacji oraz z rozmów z kolegami wynika, że z czasem tracimy ochotę na seks z własną dziewczyną, bez względu na to, jakim uczuciem ją darzymy.

Nigdy nie zdradziłem swojej dziewczyny, ale od dawna myślę o innych, nie daje mi to spokoju i nie mogę się przez to skupić. Chyba rzeczywiście jest to naturalny proces. Wydaje mi się, że jesteśmy za młodzi na to, by już teraz szukać miłości na całe życie, no chyba, że dopuszczamy możliwość skoku w bok z naszej strony.

Temat jest trudny i nie wydaje mi się, by można było podać receptę na rozwiązanie tego problemu w sposób nieszkodliwy. Są trzy możliwości: albo po jakimś czasie wszystko wróci do normy i nasze dziewczyny będą nas pociągać (wątpię), albo problem pozostanie i zacznie się okłamywanie drugiej strony, unikanie zbliżeń, zaczniemy popadać w depresję czy inne podobne stany. Najrozsądniejszym wyjściem, o ile próbowaliśmy innych rozwiązań (czyli nie poddajemy się od razu i nie rezygnujemy z miłości tylko z uwagi na nowe, potencjalne doznania seksualne z innymi kobietami), jest rozstanie.

Potret użytkownika anonimowego

Przyznaj sie ze ja zdradzasz albo ze poprostu przestala cie podniecac. Ewentualnie zejestes uzalezniony od masturbacji ktora niszczy zdrowe relacje w zwiazku. Wasze komentarze opieraja sie na jednym zwrocie "ale przeciez to normalne....." - NIE, TO NIE JEST NORMALNE ze myslicie o innych, ogladcie sie za innymi i fantazjujecie o nich a wlasna atrakcyjna dziewczyna was nie pociaga. To po prostu jest CHORE. Usprawiedliwienia typu jestem zmeczony, rano wstalem, szef mnie wkurzyl - to zwykle oszukiwanie samego siebie! Kazdy normalny mezczynza mysli kilka razy dziennie o seksie i ma ochote te mysli przerodzic w czyn. Nawet po nieprzespanej nocy mysle o tym setki razy i ciezko mi ujarzmic wlasne reakcje. Jesli mezczyzna robi to raz na tydzien albo nawet raz na miesiac, to jest to CHOROBA. Wymaga to wizyty u seksuologa!
Facet ktory nie jest w stanie kochac sie z kobieta, tylko ciagle sie usprawiedliwia - TO FACET BEZUZYTECZNY. I pamietajcie ze kazda, ale to kazda kobieta w przyszlosci bedzie was zdradzac za te wszystkie miesiace waszego unikania sexu. Mnie juz to spotkalo dlatego teraz w nowym zwiazku wiem jak wazna jest miłośc z kobieta i zaspokajanie jej pragnien. Udawanie ze wszystko jest ze mna ok i ze to nic wielkiego ze robimy to raz na miesiac, tylko pogarsza wasza sytuacje bo kobiety dobrze wiedza ze dzieje sie coraz gorzej..
Jesli tylko pozwolicie swojej kobiecie pomyslec ze z waszym libido jest cos nie tak - to one automatycznie wszystko wyczuja i powoli, powoli beda przygotowywaly sie do zmiany partnera.Brutalne ale prawdziwe. Wiem to z doswiadczenia. Zycze powodzenia w naprawianiu waszych relacji lozkowych.
Andrzej

Potret użytkownika anonimowego

Mam 21 lat z moją dziewczyną jestem już 4 lata. Razem stracilismy kiedyś dziewictwo i nie mieliśmy innych partnerów. Problem zaczyna się teraz bo ja nie mam ochoty na sex dosłownie nie czuje potrzeby się z nią kochac i gdyby nie jej starania to chyba wcale bysmy nie uprawiali sexu. Już nie pamietam kiedy byłem napalony na nią czasem wole masturbacje niż sex. zdradzić jej nie zdradzę bo ją kocham. dodam że moja dziewczyna jest zgrabna wysoka i atrakcyjna. Koledzy się ze mnie smieją jak mówię żę nie ma komu bzykac mojej kobiety bo mi sie nie chce. ale to jest problem i muszę to jakoś rozwiązać.

Może dla tego tak się dzieje że już czwarty miesiąc nie pracuje jestem na zwolniniu lekarskim bo miałem wypadek przebywam większośc czasu w domu przed kompem mam mało ruchu i mało czasu spedzam z ludzmi. Ostatnio juz nawet kupiłem sobie rower żeby trochę się poruszac.

Potret użytkownika anonimowego

Z jedną kobitką byłem na poważnie z drugą jestem i w obydwu przypadkach mam ten sam problem. W 2gim roku bycia z sobą bzykanko po prostu przestaje być atrakcyjne. Seks staje się nijakim obowiązkiem, który należy wypełnić co weekend. ewentualnie 2 razy w tygodniu. Nie ma niestety jak dla mnie pocieszającej odpowiedzi dlaczego tak się sprawy mają. Po prostu tak jest, że kobiety choćby nie wiem jak ładne i seksowne po prostu przestają mnie pociągać, tak jak pociągały na początku znajomości.
Z mojego punktu widzenia są dwa wyjścia z tej sytuacji: pukanie innych lasek na boku i w konsekwencji rozstanie, albo przejście do porządku dziennego nad faktem, że obecna partnerka nas już tak nie kręci. Druga opcja nie jest taka zła - jeśli kobitka jest kolokwialnie mówiąc fajna to sprawa załatwiona. Pukanko raz na jakiś czas i jest gitarka. Gorzej jak panna chce ciągle żeby "było tak jak na początku". Wtedy moi drodzy jest problem. Bo nie będzie za nic tak jak na początku.
Z moich obserwacji wynika. że jak laska jest bystra to po jakimś czasie unikania bzykanka wykuma o co biega i sama przestanie nalegać bo nie będzie chciała stracić porządnego chłopa. Zawsze można razem pograć w kręgle albo w ps3 tudzież obejrzeć jakiś film.
Pozdro.

Potret użytkownika anonimowego

tak czytam, czytam i zastanawiam się czy nie powinnam być facetem :| hmmm jakby to powiedzieć... mam 23 lata z facetem jestem prawie 5 lat i nasze relacje łóżkowe nie wyglądają "sielsko". Tak jak piszecie na początku szał, fajerwerki, wszędzie i za każdym razem, a teraz... mieszkamy razem i okazji nie brakuje tylko szkoda, że nie ma chęci (z mojej strony). co do atrakcyjności... wydaje mi się, że niczego nam nie barakuje. oczywiście mam kompleksy jak każda kobieta, ale mój partner twierdzi, że to jakieś fanaberie.
Kocham go bardzo, planujemy ślub tylko jak ja mam z nim spędzić resztę życia jak już teraz sex jest dla mnie obowiązkiem (nie zawsze oczywiście, ale w porównaniu z jego ochotą to moja jest nikła).
No i co ja mam zrobić? pogodzić się z tym....

Potret użytkownika anonimowego

Mam 22lata,a mój partner 30. Co ja mam powiedzieć jak on ma ochote na sex ale raz na tydzien!! Masakra jakas ;/ kocham go ponad wszystko.. Nie wiem co robic serio i co o tym wszystkim myśleć!!

Potret użytkownika anonimowego

jak to czytam to jeszcze bardziej nienawidzę facetów!!!!a paradoksalnie jednak i ja mam faceta...zostałam skrzywdzona kiedyś niejednokrotnie przez niejednego faceta i nawet obecnemu nie potrafię do końca zaufać..wszyscy jesteście tacy sami i nawet tego nie kryjecie!!
płakać się chce jak się to czyta;[ mam teraz podobnie jestem szczupłą brunetką, mam dobrą pracę i chociaż życie nas w tych czasach nie rozpieszcza staram sie nie martwić za dużo ale ostatnio już nie mogę..
chłopak odstawia mnie na bok woli konsole i kumpli..szuka dziwnych wytłumaczeń żeby nie uprawiać ze mną seksu mówi że wciąż się czymś martwi i to przez to nie ma ochoty ale żeby raz na dwa miesiące?!?!gdzie wcześniej było praktycznie codziennie?!?!?!paranoja..czuję się przez to nieatrakcyjna i boję się każdej baby z którą rozmawia bo wiem że jest źle między nami..chyba się znudził a dla mnie nie jest najgorszy brak seksu ale to że pod przykrywką właśnie tego braku najprawdopodobniej mój chłopak ukrywa przede mną zbliżający się koniec związku.. to że go nie pociągam,myślę,że kogoś już sobie szuka a mnie ta myśl psychicznie wyniszcza bo strasznie go kocham..odsuwa się ode mnie..ciągle się kłócimy..mi strasznie ciężko było związać się ze swoim obecnym po tym co przeszłam..walczył o mnie bardzo na początku..od połowy roku jest beznadziejnie..niedługo będzie 3 lata tego związku,to mój najdłuższy..jeśli to się skończy zostanę już naprawdę sama,ale z wyboru, bo mam dosyć już tego co przeszłam nie mam już sił kombinować co siedzi w głowie faceta i co robi gdy jestem w pracy albo co robi w swojej o czym albo o kim myśli albo o kim myśli podczas seksu..ja chcę tylko jego miłości a nie czuję jej..czuję się osamotniona bo poświęciłam dla niego wszystko i wszystkich,o swoich problemach z nim nie rozmawiam bo wiecznie wpada w depresje a sama wszystko w sobie kumuluje żeby jemu problemów nie dokładać..dźwigam swoje problemy i jego a on myśli że ja nie mam żadnych.nigdzie nie wychodzimy od trzech lat proszę go żeby zabrał mnie na głupią imprezę i nic;[ odcięłam się od świata teraz chłopak odciął się ode mnie jestem sama jak palec i po co to wszystko skoro on mnie nawet na imprezę zabrać raz nie może?!!?po co moje wyrzeczenia ja nigdzie nie wychodzę bo żal mi go samego w domu zostawić ;[;[i co,mam nietypową urodę wiem o tym i wiem że się podobam ale ja chcę podobać się jemu a czuję że już tak nie jest..mam już dość jak wcześniej miałam co godzinę ochotę na seks od połowy roku nie chcę już..zawsze byłam na to gotowa, on nie wiele razy, odmawiał mi, ja nigdy ,teraz postanowiłam sobie całkowity celibat..nie będę spełniać jego zachcianek kiedy on moje ma w nosie.. zaczęłam to pisać przeczytałam całość i zdałam sobie sprawę że czas najwyższy żebym skupiła się na sobie..zawsze myślę o nim..zawsze..a za chwile mnie zostawi a ja zostanę sama zdziadziała i bez przyjaciół..

Potret użytkownika anonimowego

ja na przykład jestem dziewczyną i mój chłopak ma 21 lat i się jeszcze nie kochaliśmy, mimo że jesteśmy już długo ze sobą^^ oczywiście ja mam sto pomysłów na minutę i myślę, że jestem niewyżyta. Mam ochotę na stosunek, ale to się nie dzieje, on się boi, że będziemy mieć dziecko, a jego próby zaspokojenia mnie poprzez minetę czy pieszczoty (ech to jedynie pieszczenie piersi) mu nie do końca wychodzą. Nie wiem, co mam myśleć, brałam nawet swego czasu tabletki i co? I nic, powiedział, że jakbyśmy byli sami, ale nie jeseśmy i nie będziemy. A sami w pokoju, pytam. Ale on ma zawsze jakąś wymówkę, to że go podniecam to wiem, bo zawsze mu stoi, ale jak zaczyna mnie pieścić, to już nie jest twardy ani duży, jak by był po orgazmie. Czy on się czegoś boi? Mówiłam mu szereg rzeczy, kupiłam mu nawet ksiązkę kamasutra i nic... A ja naprawdę tego chcę, bo mam ochotę...^

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Kolejne pytania Co robić, gdy nie mam ochoty na seks z partnerką, którą kocham?
Witam, mam 31 lat, od 12 lat jestem żoną, mam 4 dzieci, od 4 lat biorę tabletki antykoncepcyjne. Od roku nie mam ...
Mam 18 lat i od ponad pół roku mam chłopaka. Jestem jeszcze dziewicą i troszeczkę się obawiam swojego pierwszego ...
Gdy kocham się z moim chłopakiem i gdy on mi robi minetkę nie czuję żadnej przyjemności, dlaczego tak jest? Chodź ...
Mój mąż pracuje w firmie transportowej.W ciągu miesiąca widzimy się dwa razy, przeważnie na 45 h. Chce być z nim ...
Witam, Jestem nowa na forum, pragnę się podzielić swoim problemem, bo już nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć... ...
Jesteśmy ze sobą prawie rok. Na początku on nalegał na współżycie, lecz ja nie byłam pewna czy tego chcę. Gdy w ...
Jestem z chłopakiem od 2 lat z przerwami, jedną nawet półroczną. On mnie bardzo kocha, wielokrotnie się o tym ...
Anna, 22 lata, witam! Nie wiem nawet od czego zacząć, jak opisać to co się ze mną dzieje by dobrze mnie zrozumiano. ...
Mam 24 lata, współżyję ze swoim chłopakiem od 4 lat, zawsze wszystko było, ok, ale już od jakiegoś czasu mam ...
Jestem żonaty już 12 lat. Na początku wszystko było OK - seks i orgazm mojej żony, osiągła go za każdym razem po ...
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica